Dlaczego mały cień nie zawsze oznacza małą stratę

Moduł fotowoltaiczny składa się z połączonych elektrycznie ogniw. Gdy fragment modułu zostaje zacieniony, dociera do niego mniej światła, więc jego możliwości wytwarzania energii maleją. Wpływ na cały moduł zależy jednak nie tylko od powierzchni cienia, lecz także od tego, które ogniwa obejmuje i jak zostały połączone. Dlatego wąski cień rzucany przez komin lub przewód może mieć inny skutek niż plama cienia o podobnej powierzchni w innym miejscu.

W typowej instalacji kilka modułów może tworzyć łańcuch, nazywany stringiem. Ich wzajemne oddziaływanie sprawia, że wyniku dla całej instalacji nie da się oszacować przez proste odjęcie zacienionej powierzchni. Część modułów ma diody obejściowe, które w określonych warunkach pozwalają ominąć fragment obwodu. Ogranicza to niektóre skutki zacienienia, ale nie odzyskuje energii, której zacienione ogniwa nie mogły wytworzyć.

Liczy się nie tylko miejsce, lecz także pora i czas trwania cienia

Cień na dachu zmienia położenie w ciągu dnia i roku. Drzewo może zasłaniać moduły głównie rano, a komin tylko przez krótki czas w okolicach południa. Znaczenie obu przeszkód będzie inne, ponieważ instalacja otrzymuje w tych godzinach różną ilość światła. Przy ocenie warto więc pytać nie tylko „czy pojawia się cień?”, ale też „kiedy, jak długo i które moduły obejmuje?”.

Stałe elementy budynku, takie jak lukarny i kominy, zwykle łatwiej uwzględnić w projekcie niż roślinność. Drzewo rośnie, zmienia kształt korony, a liście pojawiają się sezonowo. Znaczenie mogą mieć również sąsiednie budynki oraz własne elementy instalacji, jeżeli rzędy modułów ustawiono w sposób powodujący wzajemne zacienianie. Jednorazowe spojrzenie na dach nie pokazuje więc pełnego obrazu.

Co zmienia sposób połączenia modułów

Projektant może rozważyć różne układy połączeń, zależnie od wielkości dachu, rozmieszczenia przeszkód i doboru urządzeń. W instalacji ze stringami istotne jest między innymi to, czy moduły pracujące w różnych warunkach oświetlenia trafiają do tego samego obwodu. Rozdzielenie wyraźnie odmiennych połaci lub grup modułów bywa pomocne, ale musi odpowiadać wymaganiom zastosowanego falownika i całego projektu.

Istnieją także rozwiązania umożliwiające sterowanie pracą poszczególnych modułów, na przykład optymalizatory mocy albo mikrofalowniki. Mogą ograniczać część strat wynikających z nierównomiernego nasłonecznienia, lecz nie usuwają samego cienia. Dodają również elementy, których koszt i sposób serwisowania warto uwzględnić. Nie ma jednej technologii najlepszej dla każdego dachu: czasem rozsądniejsze okazuje się inne rozmieszczenie modułów albo rezygnacja z najbardziej zacienionego miejsca.

Jak ocenić problem przed montażem

Dobrym punktem wyjścia jest plan dachu z zaznaczonymi kominami, lukarnami i innymi przeszkodami oraz informacja o drzewach i zabudowie w pobliżu. Zdjęcia wykonane o różnych porach dnia mogą pomóc pokazać, którędy przesuwa się cień. Nie zastąpią jednak oceny uwzględniającej zmiany położenia słońca w ciągu roku. Projektant może wykorzystać pomiary na miejscu lub model dachu, aby porównać warianty rozmieszczenia modułów.

Warto poprosić o wyjaśnienie przyjętych założeń: które przeszkody uwzględniono, jak oszacowano ich wpływ oraz czy porównano inne układy modułów. Jeżeli przedstawiono prognozę produkcji energii, dobrze ustalić, czy obejmuje ona zacienienie i od czego zależy jej niepewność. Sama liczba opisująca przewidywaną roczną produkcję niewiele mówi o tym, dlaczego wybrano określony wariant.

Gdy cień pojawia się na działającej instalacji

Jeśli wcześniej nie było problemu, a później zauważono zmianę pracy instalacji, warto najpierw sprawdzić dostępne w aplikacji dane i zanotować, kiedy występuje spadek. Regularny spadek o podobnej godzinie może skłaniać do sprawdzenia, czy w tym czasie na moduły pada cień. Nie jest jednak sam w sobie dowodem: na uzysk wpływają również pogoda, pora roku i stan urządzeń.

Pomocne mogą być zdjęcia wykonane z bezpiecznego miejsca oraz opis zmian w otoczeniu, na przykład wzrostu drzewa lub nowej zabudowy. Z takimi informacjami łatwiej zwrócić się do instalatora i zapytać, czy układ wymaga oceny. Nie należy samodzielnie ingerować w połączenia elektryczne ani wchodzić na dach tylko po to, by sprawdzić zacienienie. Najważniejsza praktyczna zasada jest prosta: cień trzeba oceniać w kontekście całej instalacji i czasu, w którym się pojawia, a nie wyłącznie jego rozmiaru.

Wróć do kategorii ↗